logo

logo uswps nazwa 3

Projekt Azja

Ao dai – barwna historia stroju wietnamskich kobiet

Kiedy w latach 90. ubiegłego wieku do Polski zaczęli napływać coraz liczniej imigranci z Wietnamu, wraz z nimi pojawiło się u nas ao dai (właściwie áo dài, „długa suknia”), czyli kobiecy wietnamski strój narodowy: długa, rozcięta po bokach tunika ze stójką, wkładana na szerokie spodnie. O historii stroju, jego wariantach, a także tym, kto dziś go nosi, pisze dr Joanna Wasilewska – historyczka sztuki wykładająca w Zakładzie Studiów Azjatyckich Uniwersytetu SWPS, dyrektorka Muzeum Azji i Pacyfiku w Warszawie.

Skąd się wzięło ao dai?

Ao dai, często opisywane jako ponadczasowe, wywodzi się z początku XIX w. Cesarze z dynastii Nguyen wprowadzili wówczas obowiązek noszenia strojów na wzór chiński, dokładnie zakrywających ciało. W 1828 r. Minh Mang zakazał kobietom noszenia spódnic i dekretem wprowadził znacznie bardziej przyzwoite – według ówczesnych konfucjańskich moralistów – spodnie. W drugiej połowie XIX w. wraz z kolonizatorami francuskimi pojawił się ubiór zachodni, przyjmowany początkowo głównie przez mężczyzn. Męskie ao dai odgrywało odtąd coraz mniejszą rolę, kobiece natomiast zrobiło ogromną karierę w ciągu ostatniego stulecia.

Wpływy kultury zachodniej

Do popularności ao dai wśród kobiet przyczyniły się hasła modernizacji i emancypacji, a także twórczość artystów działających na pograniczu tradycji rodzimej i zachodniej. Nguyen Cat Truong, znany pod francuskim pseudonimem Le Mur, rysownik, redaktor prasy ilustrowanej i projektant, w latach 30. XX w. łączył ao dai z zachodnimi detalami (np. falbankami) i nadawał mu obcisły, prowokujący krój. „Ao dai Le Pho” skojarzono natomiast z nazwiskiem jednego z najsłynniejszych malarzy wietnamskich, osiadłego od 1937 r. we Francji. Jego wyidealizowane postacie kobiece emanują wdziękiem, podkreślanym przez lekko dopasowany, gładki ubiór – wzór klasycznej elegancji. Ikoniczne obrazy To Ngoc Vana, takie jak „Kobieta z liliami” z 1943 r., przedstawiają postacie w wystudiowanych pozach uwypuklonych strojem. Niezliczone kompozycje o podobnym charakterze powracały w twórczości artystów aż do naszych czasów.

Po konferencji genewskiej w 1954 r. w podzielonym Wietnamie kapitalistyczne Południe tworzyło nowe trendy w modzie, takie jak ao dai chit cheo, czyli „z talią osy”. Za szczególnie śmiałe rozwiązanie uchodził łódkowy dekolt, wprowadzony przez Madame Nhu, bratową prezydenta Diema, symbol korupcji reżimu. Na komunistycznej Północy stosunek do ao dai był ambiwalentny – kojarzyło się i z południowym zepsuciem, i z ideą zjednoczenia narodu. Przede wszystkim jednak w zniszczonym wojną kraju niewiele kobiet mogło sobie pozwolić na niepraktyczny, elegancki strój. Natomiast dla uciekinierów po 1975 r. ao dai stało się jednym z symboli utraconej ojczyzny.

Odrodzenie ao dai nastąpiło na fali doi moi, gospodarczej liberalizacji rozpoczętej w latach 80. Wraz z coraz szerszym otwarciem Wietnamu na turystykę oraz na rodaków z diaspory jego popularność rosła. Stało się ikoną „wietnamskości”, kobiecości i elegancji. Kolejne dekady przyniosły intensywny rozwój rynku mody ao dai, zarówno na poziomie niewielkich firm lokalnych, jak i projektantów o gwiazdorskim statusie, jak Khanh Shyna czy Vo Viet Chung.

Gdzie uszyć ao dai?

Dla żyjących w Polsce Wietnamek lub Polek wietnamskiego pochodzenia ao dai stanowi łącznik z krajem przodków również dlatego, że w Polsce się go nie szyje. Jeśli więc noszą ao dai (bo oczywiście nie wszystkie kobiety są tym zainteresowane), muszą jechać do Wietnamu lub zaufać tamtejszej firmie krawieckiej. Ao dai musi być bowiem szyte na miarę, i to bardzo precyzyjną. Jeśli klientka sobie życzy, jej wymiary zostaną zachowane w firmie i w przyszłości będzie mogła zamawiać strój zdalnie (choć z racji dopasowanego kroju trzeba wówczas bardzo dbać o zachowanie linii). Każda jednak podróż do Wietnamu, biznesowa lub rodzinna, jest świetną okazją, aby uszyć ao dai na miejscu. Asortyment tkanin, w tym kuponów z odpowiednio skomponowanym wzorem, jest dziś ogromny. Szycie trwa zaledwie dzień lub dwa, a wieści o najlepszych pracowniach krawieckich szybko rozchodzą się pocztą pantoflową.

Kto dziś nosi ao dai?

Wietnamkom mieszkającym w Europie materiały, które cieszą się powodzeniem w Wietnamie, często wydają się zbyt kolorowe lub wzorzyste. Klientki z Europy, w tym z Polski, wybierają raczej stonowane kolory, drobniejsze wzory, dyskretniejsze dekoracje. Z kolei w społecznościach amerykańskich więcej jest odważnej kolorystyki, nietypowych tkanin i ekstrawaganckich pomysłów.

Zarówno w samym Wietnamie, jak i poza nim najważniejszą okazją do włożenia ao dai pozostaje ślub. Klasyczny strój panny młodej jest czerwony, współcześnie jednak wybiera się raczej róż lub biel. Białe ao dai ślubne czasem nieznacznie tylko różni się od sukni w stylu europejskim; zachowuje jednak wysokie rozcięcie i oczywiście noszone jest ze spodniami. Kobiety w średnim wieku i starsze często występują na weselach w ao dai, zwykle o ciemnej, bogatej kolorystyce. Młodsze wybierają raczej elegancję w stylu europejskim, jeśli jednak zakładają ao dai, jest ono jaśniejsze, bardziej pastelowe.

Inne okazje do założenia ao dai to uroczystości rodzinne, wietnamski Nowy Rok – Tet, a także wydarzenia kulturalne. Jest to strój elegancki, wizytowy, odpowiedni na koncert, wernisaż czy inną imprezę, gdzie będzie się oryginalnie wyróżniał. Wielu Polaków postrzega go jako atrakcyjny i egzotyczny, istnieje jednak bardzo niewielka świadomość jego odrębności i przynależności do kultury wietnamskiej. Tymczasem wśród wietnamskiej mniejszości ao dai ma znaczące związki z grupową i indywidualną tożsamością.

someone

O autorce
dr Joanna Wasilewska

Historyczka sztuki, wykłada w Zakładzie Studiów Azjatyckich Uniwersytetu SWPS. Interesuje się kontaktami kulturowymi między Europą a Azją, w tym historią podróży i wzajemnych inspiracji w sztuce i modzie, a także tradycjami azjatyckich teatrów, zwłaszcza lalkowych. Dyrektorka Muzeum Azji i Pacyfiku w Warszawie.

 

kanały

zobacz też

strefa psyche strefa designu strefa zarzadzania strefa prawa logo
Zapraszamy na webinar „Ikony popkultury. Jak świat wyglądałby bez nich?”