strefa PRAWA logo4

logo uswps nazwa 3

Instytucja przedawnienia w prawie karnym

Czy da się zapomnieć o tym, że przestępstwo zostało popełnione? Czy po upływie określonego czasu nie można już – w sensie prawnokarnym – na nie zareagować? Czy w rozumieniu społecznym możliwe jest rozliczenie czynu bez kary i napiętnowania? Odpowiedzi na te pytania są zależne od tego, z czyjej perspektywy to oceniamy: czy pokrzywdzony może zapomnieć o swojej szkodzie, czy sprawca może uspokoić swoje sumienie, czy społeczeństwo może przestać oczekiwać kary, czy nie wymierzy jej wymiar sprawiedliwości, powołując się na przepisy o przedawnieniu. O tym problemie pisze dr Joanna Stojer-Polańska, kryminalistyk, wykładowczyni na Uniwersytecie SWPS w Katowicach.

Na czym polega przedawnienie?

Przepisy Kodeksu karnego przewidują istnienie „ustania karalności”. Karalność ustaje po 30 latach w przypadku zabójstwa i po 20 latach w przypadku innych zbrodni. Jeśli chodzi o przedawnienie karalności występków, to czas zależy od wysokości kary grożącej za dany czyn. Przy niektórych przestępstwach na szkodę małoletniego przedawnienie karalności przestępstwa nie może nastąpić przed ukończeniem przez niego 30. roku życia.

Ustawodawca przewidział również przedawnienie w zakresie wykonania zasądzonej kary, jeśli przez określony czas nie została ona wykonana. Nie można na przykład wykonać kary, jeżeli od uprawomocnienia się wyroku skazującego upłynęło 30 lat – w razie skazania na karę pozbawienia wolności przekraczającą 5 lat albo karę surowszą, i odpowiednio mniej przy krótszych karach.

Przedawnienie nie dotyczy zbrodni przeciwko pokojowi, ludzkości i przestępstw wojennych, a także niektórych zbrodni popełnionych przez funkcjonariuszy publicznych w związku z pełnieniem obowiązków służbowych.

Co na to pokrzywdzeni i ich rodziny?

Pokrzywdzeni czasami przez lata nie zgłaszają przestępstw właściwym organom wymiaru sprawiedliwości. Są uprawnieni do zgłoszenia przestępstwa Policji, ale z różnych powodów nie korzystają z tego prawa. Często kieruje nimi strach przed sprawcą, wstyd czy obawy przed reakcją bliskich. Bywa, że dopiero po latach podejmują taką decyzję, niekiedy już po upływie terminów procesowych. Czasami przestępstwa zgłosić nie mogą – chodzi oczywiście o przypadki przestępstw przeciwko życiu.

Na początku listopada obchodziliśmy Dzień Wszystkich Świętych i Dzień Zaduszny. Zwykle odwiedzamy wtedy cmentarze, choć w tym roku wyjątkowo stało się inaczej. Te dni zawsze były trudne dla rodzin, w których oczekuje się wiadomości o osobie zaginionej, także w sytuacji, gdy rodziny podejrzewają, że bliska osoba nie żyje. Nie każda ofiara przestępstwa zabójstwa może mieć swój grób. Bywa, że sprawca ukrył ciało, którego nigdy nie odnaleziono, a poszukiwania w terenie skończyły się niepowodzeniem. Jest to szczególnie bolesne dla bliskich, którzy nie mogą mieć pewności, co się wydarzyło. Są oczywiście sprawy sądowe, gdzie nie odnaleziono ciała ofiary, zakończone skazaniem za zabójstwo, a sąd nie miał wątpliwości, że doszło do śmierci. To jednak pozwala tylko na symboliczne miejsce pochówku. Rodzinom osób zaginionych pogodzenie się z tym zajmuje wiele czasu. Prawo przewiduje możliwość uznania zaginionego za zmarłego po upływie określonego czasu, wcześniej niż upływa termin przedawnienia za zabójstwo. To sytuacje trudne dla rodzin czekających na wyjaśnienie sprawy.

Poniżej możemy obejrzeć film przygotowany przez byłych funkcjonariuszy krakowskiego Archiwum X, działającego przy Komendzie Wojewódzkiej Policji. Policjanci zajmowali się ciemną liczbą zabójstw ukrytych w zaginięciach.

Sprawa „Morderstwo, które przegrało z czasem”

To natomiast przykład sprawy, gdzie od zaginięcia upłynęło ponad 20 lat. Gdyby sprawa miała się okazać przestępstwem przeciwko życiu, może jest szansa wygrać z przedawnieniem?

Zaginiona Andżelika

Co można zrobić, by do przedawnienia nie doszło?

Decyzję o zawiadomieniu o przestępstwie podejmuje pokrzywdzony lub osoba, która go reprezentuje. Czynności te mogą przerwać bieg przedawnienia. Oczywiście są przestępstwa ścigane z urzędu, gdzie nie jest potrzebne zawiadomienie konkretnej osoby, jednak organy ścigania muszą mieć informację o popełnionym przestępstwie – na przykład z działań operacyjnych lub informacji uzyskanych podczas działań dzielnicowych, patrolowania czy spotkań z mieszkańcami.

Przy braku współpracy z pokrzywdzonym lub kimś, kto go reprezentuje, pojawiają się trudności wykrywcze i dowodowe. Może to powodować, że za przestępstwo nie będzie skazania.

Można oczywiście korzystać z możliwości współczesnej kryminalistyki, szczególnie w sprawach o zabójstwa, gdzie dopiero po latach prowadzone są poszukiwania ciała. Trzeba mieć jednak świadomość, że takie działania wykrywcze mogą być bardzo trudne. Poszukiwania są wówczas prowadzone przy użyciu najnowocześniejszego sprzętu. Grupa Specjalna Płetwonurków RP jest w stanie znaleźć i wydobyć ciało z obszarów wodnych nawet po kilkunastu latach od zaginięcia.

grupa płetwonurków RP

Działania Grupy Specjalnej Płetwonurków RP. Fot. Archiwum GSP RP

Także tradycyjne metody – na przykład wykorzystanie psów do poszukiwania zapachu zwłok – zwiększają szansę na odnalezienie ciała, jeśli zostało ukryte lub rozkawałkowane przez sprawcę zabójstwa. Psy poszukiwawcze pomogły w rozwiązaniu niejednej sprawy, gdzie trudno było odnaleźć szczątki.

Czesio, pies policyjny

Major, pies policyjny. Dzięki jego pracy węchowej zlokalizowano miejsce ukrycia zwłok. Fot. J. Wojtkowiak

W sprawach dotyczących zaginięć pomaga także analiza śladów niematerialnych, jakiej dokonują funkcjonariusze archiwów X działających przy komendach wojewódzkich Policji. Jeden z pierwszych takich zespołów powstał w Krakowie. Jego obecni i byli funkcjonariusze podejmują walkę o prawdę, nawet jeśli sprawa kryminalna rozegrała się wiele lat temu i mają oni świadomość, że do przedawnienia sprawy pozostało niewiele czasu.

współzałożyciele archiwum x

Współzałożyciele krakowskiego Archiwum X – walczyli z czasem w sprawach, którym groziło przedawnienie. Fot. J. Ubraniec

Bogdan współzałożyciel archiwum x

Bogdan, współzałożyciel krakowskiego Archiwum X przy KWP w Krakowie, gdzie dążono do wykrycia sprawców po wielu latach od popełnienia przestępstwa. Fot. J. Ubraniec

logo archiwum x

Logo kanału Polskie Archiwum X, gdzie pokazywane są sprawy bliskie przedawnieniu, przedawnione i takie, gdzie jeszcze jest szansa na reakcję prawnokarną w sprawie przestępstwa

Jaki jest sens przedawnienia?

Brak możliwości doprowadzenia do skazania długi czas po dokonaniu przestępstwa wynika w dużej mierze z tego, że po latach trudno ustalić, co się naprawdę wydarzyło. Dążymy do pewności prawnej – orzeczenia sądowe powinny być oparte na ustaleniach faktycznych. Ustawodawca zdaje sobie sprawę, jakie trudności dowodowe mogą się pojawić po wielu latach od zdarzenia. Problemy z pozyskaniem śladów czy przeprowadzeniem oględzin pojawiają się, bo miejsce zbrodni może być już niedostępne.

Również przesłuchanie po latach świadków nie jest zadaniem łatwym: pamięć nie działa jak rejestrator danych, może podlegać przeobrażeniom. Informacje medialne mogą deformować obraz zdarzenia, a część świadków może już nie żyć. Czasami wiadomo, że nie żyje już domniemany sprawca. Pamiętam sprawę zaginięcia, gdzie sprawca przed swoją śmiercią przyznał się do popełnienia zbrodni i wskazał miejsce ukrycia ciała ofiary, a jednak za jego życia nie doszło do odnalezienia szczątków. Po kilkudziesięciu latach teren, gdzie ciało zostało ukryte, bardzo się zmienił, nawet zabójca miał trudność ze wskazaniem, gdzie szukać.

Są sprawy, które z punktu widzenia przepisów są przedawnione, ale nadal ważne jest ustalenie sprawcy. Choćby przez jego przyznanie się po latach, kiedy prawo zapewnia mu bezkarność. Albo po to, by nie doszło do podobnych spraw w przyszłości, kiedy ofiara przestępstwa seksualnego opisuje mechanizmy, jakie doprowadziły do pokrzywdzenia lub chce, by stało się to przestrogą dla kolejnych ofiar. Kiedy jednak po latach sprawy wychodzą na światło dzienne, trudno o pewność, jak było. Są dochodzenia, gdzie czas utrwala wskazówki – ślady balistyczne zostają na kościach przez setki lat. Przestępstwo gwałtu takich śladów nie zostawia i trudniej o skazanie. Przesłuchanie świadków, pokrzywdzonych, a także podejrzanych – w kontekście oceny ich wiarygodności – po wielu latach jest trudne. Pamięć także podlega zniekształceniom, jak też inne ślady kryminalistyczne.

To prowadzi do rozważań kryminologicznych – po co kara po długim czasie bezkarności? Za coś, co wydarzyło się w przeszłości, czy po coś na przyszłość? Czy sprawca mógł sam się zresocjalizować? A może chodzi o dotarcie do prawdy? Czy prowadzić postępowanie karne bez względu na to, czy sprawca jeszcze żyje? Czy ofiara ma kogoś bliskiego, kto czeka na zakończenie postępowania?

Trudno wyobrazić sobie sens otrzymania mandatu za przejście na czerwonym świetle po 5 latach od zdarzenia. Wykroczenia także ulegają przedawnieniu. Czy podobnie pomyślimy o możliwości przedawnienia przestępstwa seksualnego sprzed 30 lat? Ustawodawca wyszedł z założenia, że po upływie określonego czasu karanie nie ma sensu albo wiązałoby się z niepewnością co do tego, co się naprawdę wydarzyło. Niektóre sprawy kryminalne interesują nas nawet po czasie, kiedy sprawca już z całą pewnością nie może być ukarany – przykładem mogą być zabójstwa dokonane przez Kubę Rozpruwacza. Zabójstwo Oetziego, człowieka, którego ciało i ślady kryminalistyczne przestępstwa utrwalił czas i lód 5 tysięcy lat temu, wciąż budzi nasze zainteresowanie. Jednak nie w kontekście odpowiedzialności karnej, bo ona jest ważna społeczne – dla ludzi, którzy mogli znać sprawcę i ofiarę. Po czasie trudno mówić o sensie karania. Jaki jednak powinien być czas, po upływie którego następuje bezkarność? Czy jednak dla niektórych przestępstw ustawodawca nie powinien robić wyjątku? Te pytania pozostają otwarte.

joanna stojer polańska

O autorce

dr Joanna Stojer-Polańska – kryminalistyk. Bada ciemną liczbę przestępstw, które nie są ujęte w statystykach kryminalnych wskutek nieujawnienia ich przez organy ścigania. Zajmuje się analizą przypadków zgonów, przy których możliwe są różne wersje śledcze: zabójstwo, samobójstwo lub nieszczęśliwy wypadek. W ramach konkursu eNgage Fundacji na rzecz Nauki Polskiej realizowała projekt „Kryminalistyka, czyli rzecz o szukaniu śladów oraz zwierzętach na służbie”. Jest współautorką interdyscyplinarnej publikacji „Samobójstwa. Stare problemy. Nowe rozwiązania” (2013). Na katowickim wydziale Uniwersytetu SWPS prowadzi zajęcia poświęcone aspektom kryminologicznym i kryminalistycznym ciemnej liczby przestępstw. Autorka książek o przypadkach kryminalnych oraz zwierzętach na służbie.

Najnowsze artykuły

Kanały

Zobacz także

strefa psyche strefa designu strefa zarzadzania strefa kultur logo