sp logo new white

logo uswps nazwa 3

Żywe historie” to fotograficzno-podróżniczy projekt Eweliny Klasury i Agnieszki Żywczyńskiej, absolwentek Uniwersytetu SWPS. Właśnie realizują swoje wielkie marzenie o podróży dookoła świata. Ich wojaże to nie tylko fizyczne pokonywanie kolejnych kilometrów i podziwianie pięknych widoków, lecz przede wszystkimi spotkania – z kobietami. Pytają je o styl życia, wartości, plany, problemy, marzenia, tworząc w ten sposób fascynującą historię o mieszkankach odległych dla nas krajów. W pierwszej relacji z podróży oddajemy głos kobietom z Wietnamu. Jak im się żyje? Czy hołdują tradycyjnym wartościom, a może czerpią pełnymi garściami z zachodnich wzorców? Odgrywają rolę według scenariusza napisanego im przez społeczeństwo, czy odważnie próbują go zmieniać? 

Kobiety w powojennym Wietnamie

Po przyjeździe do Wietnamu od razu zauważa się wyraźny podział pomiędzy częścią południową i północną kraju. W zależności od ilości wypływów socjalistycznych bądź zachodnich następuje podział społeczeństwa, stylu życia i definicji „bycia kobietą” w danym regionie kraju. Północ jest zdecydowanie bardziej tradycyjna, zaś południe w związku z wpływami Francji i Stanów Zjednoczonych – bardziej otwarte i progresywne.

Niezależnie od tego, to kobieta odgrywa ważną rolę w rodzinie – scala ją. Wynika to przede wszystkim z historii kraju, zwłaszcza wojny wietnamskiej, która zdziesiątkowała mężczyzn. Pojawiła się nierównowaga płci, a w rezultacie zwiększyła się liczba samotnych kobiet. Często przedkładały one potrzeby rodzinne nad osobiste i nawet jeśli pojawiały się propozycje małżeńskie, odrzucały je. Powód? Prozaiczny, po wojnie brakowało rąk do pracy w gospodarstwach rolnych. Dodatkowo mężczyźni mieszkający w odległych regionach niechętne chcieli je poślubić. Pracowali oni wtedy w dalekich gospodarstwach leśnych i rolnych, a ich możliwość kontaktów towarzyskich była ograniczona.

Przetrzebione wojną społeczeństwo wietnamskie musiało się podźwignąć. Kobiety miały przede wszystkim rodzić dzieci. Na wsiach za mąż wychodziły nawet bardzo młode dziewczyny. 

Tarah

                                      Tarah

Lim

Lim 

Kobieta udomowiona?

W Wietnamie to przede wszystkim kobieta jest odpowiedzialna za budowanie ogniska domowego oraz dbanie o rodzinę. Przyjezdnym od razu rzuca się w oczy, że wietnamskie kobiety bardzo dużo i ciężko pracują. Często zajmują się uprawą roli oraz przygotowują posiłki dla całej rodziny, która liczy nawet kilkanaście osób – tradycją jest zamieszkiwanie pod jednym dachem kilku pokoleń.

Chcąc zapewnić lepszy byt swoim dzieciom, często opuszczają rodzinne wsie i poszukują pracy w większych miastach. Niejednokrotnie wiąże się to z dużym obciążeniem emocjonalnym, bo na miejscu zostawiają dzieci, z którymi widują się sporadycznie. Koszty podróży są zbyt duże, żeby móc pozwolić sobie na regularne wizyty w domu.

Z kolei mężczyźni najczęściej pracują jako kierowcy tuk-tuków (trójkołowy pojazd, który pełni rolę taksówki w wielu krajach Azji – przyp. red.) bądź na budowie, a na wsiach zajmują się uprawą roli. Łatwo zaobserwować w codziennych sytuacjach, że ich status w społeczeństwie jest inny niż kobiet. Mogą sobie na więcej pozwolić w luźnych, towarzyskich sytuacjach. Niestety wietnamskie panie nie zawsze mogą liczyć na ich wsparcie.

Żywe Historie – spotkania z kobietami

W trakcie naszej podróży po Wietnamie miałyśmy okazję poznać kilka kobiet i z nimi porozmawiać. Jedną z nich była mieszkająca w Ho Chi Minh Tarah, która chętnie zgodziła się opowiedzieć o swojej codzienności. Od początku podkreślała, że nie jest typową 20-latką z Wietnamu. Określała siebie jako modern girl: osobę, która lubi podróżować, poznawać innych i jest bardziej otwarta na obcokrajowców niż jej wietnamscy rówieśnicy.

Zapytana o małżeństwo odparła, że absolutnie nie myśli o tym teraz. Zamążpójście w tak młodym wieku zamknęłoby przed nią wiele możliwości. Tarah nie kryła rozczarowania postawą wielu młodych mężczyzn w Wietnamie, dla których patriarchalny podział ról wciąż jest jedynym słusznym. Ale i to się zmienia,

Do Wietnamu przybyło wielu obcokrajowców, a wraz z nimi nowe wzorce kulturowe, które mocno mieszają w tradycyjnym porządku. Wietnamskie kobiety wychodzą za mąż za przybyszów i często zmienia się ich wyobrażenie o życiu rodzinnym i roli kobiety w społeczeństwie. Nie chcą dłużej same wykonywać wszystkich obowiązków. Słowem, wietnamscy panowie nie mogą już liczyć na to, że kobiety bezwzględnie podporządkują się wymogom tradycji. Kobiety stają się wobec nich bardziej wymagające.

Ewelina i Agnieszka, Żywe historie

W trakcie podróży po Wietnamie, docierałyśmy również do mniej turystycznych miast, gdzie mogłyśmy porozmawiać ze starszymi kobietami. Jedną z nich była Lim – żona, matka trójki dzieci oraz osoba odpowiedzialną za rodzinny biznes. Jej sposób patrzenia na rodzinę był odmienny od młodej Tarah. Jej zdaniem tradycyjny system rodzinny w Wietnamie wynika z konieczności przetrwania.

Wielu Wietnamczyków nie ma ubezpieczenia zdrowotnego, ponieważ jest ono zbyt drogie. Gdy ktoś z rodziny jest chory, inny się nim zajmuje – tak było również w przypadku Lim. Gdy kobieta rodzi dziecko, najczęściej szybko wraca do pracy, a noworodkiem zajmuje się rodzina.

Młoda mama nie może liczyć na żadne świadczenia rodzicielskie, nie ma urlopu macierzyńskiego ani wychowawczego. Państwo nie zapewnia praktycznie żadnej infrastruktury w postaci np. żłobków i przedszkoli. Tak więc ambitne mamy, które nie chcą rezygnować z pracy, muszą liczyć na wsparcie swojej rodziny.

#ŻyweRefleksje psycholożki

Wietnam to jeden z niewielu krajów Azji Południowo-Wschodniej, który wciąż w tak bardzo hermetyczny sposób pielęgnuje swoje tradycje i zwyczaje. Kwestie seksualności ciągle pozostają tematem tabu. W cenie nadal jest dziewictwo, które czasem bywa kartą przetargową, gdy dziewczyna wychodzi za mąż. Małżeństwa aranżowane przez rodziców i innych krewnych wcale nie należą do rzadkości, a nie-dziewice w takich sytuacjach mogą mieć poważne problemy. Na terenach wiejskich aborcja i rozwód spotykają się z potępieniem społeczności.

Kobiety wychowane w duchu tradycji często nie poruszają tematów dotyczących ich potrzeb lub wręcz je tłumią. Gdy je o nie zapytać, w wielu przypadkach zareagują śmiechem. Dlaczego tak się dzieje? Częściowo przyczyn należy upatrywać w historii Wietnamu – kobiety nie miały zbyt dużego pola manewru: musiały szybko wyjść za mąż, rodzić dzieci, zająć się domem i gospodarstwem. Gdzie tu znaleźć miejsce na rozmyślania o potrzebach i wartościach? Nasze rozmówczynie rzadko kiedy wspominały, że zastanawiają się nad tym, czego chcą i czy są zadowolone ze swojego życia.

Jak wynika z naszych obserwacji, wyłom w tradycji mogą zapoczątkować młode Wietnamki, wykształcone, wychowywane w duchu poczucia własnej wartości oraz równouprawnienia. Chcą zerwać z dawnymi schematami i w końcu zadbać o siebie. Nie bez znaczenia jest modelowanie – kobiety obserwują zachowania turystów, którzy coraz chętniej osiedlają się w Wietnamie, widzą, jak funkcjonuje rodzina w wydaniu europejskim i… starają się powielać ten wzorzec.

W tym miejscu trzeba jednak zaznaczyć, że nie każda młoda kobieta marzy o zmianie tradycji. Może to wynika z niskiego statusu społecznego, może z niewiedzy, może z braku wykształcenia. Obserwacje oraz rozmowy pozwalają jednak stwierdzić, że Wietnam ewoluuje w dobrym kierunku. Jak wynika z rozmów z Wietnamkami, wypływy europejskie wymuszają stopniowe zmiany. To z kolei zapoczątkowuje walkę kobiet o swoje prawa, także o respektowanie ich potrzeb.

Nie wolno jednak mylić tego z chęcią całkowitego odrzucenia tradycji oraz zwyczajów. To raczej chęć połączenia tego, co stare z tym, co nowe i niewykluczone, że lepsze dla kobiet. Czy to się uda? Czas pokaże.

żywe historie2„Żywe historie” to fotograficzno-podróżniczy projekt o kobietach z różnych zakątków świata. Ewelina i Agnieszka zgłębiają zwyczaje kobiet z różnych kultur oraz poznają ich fascynujące historie, które na bieżąco relacjonują na stronie projektu Żywe historie.

Kanały

Zobacz też: