Zespół psychologów pod kierownictwem prof. Dariusza Dolińskiegoprof. Wojciecha KuleszyUniwersytetu SWPS w swoich badaniach wykazał tzw. nierealistyczny optymizm w odniesieniu do postrzegania siebie jako osoby mniej narażonej na zarażenie się koronawirusem. Problem jest istotny, gdyż ludzie wykazujący się nierealistycznym optymizmem mogą unikać stosowania się do zaleceń epidemiologicznych, powodując rozprzestrzenianie się wirusa, lub nie chcieć poddać się leczeniu, jeśli będą zarażeni. Dlaczego uważamy, że jesteśmy bezpieczni i koronawirus zaatakuje raczej nie mnie, ale innych?  

Badanie przeprowadzono w trzech etapach: przed ogłoszeniem pierwszego w Polsce przypadku zakażenia koronawirusem (2–3 marca), bezpośrednio po ogłoszeniu (5–6 marca) i kilka dni później (9–10 marca).

Okazuje się, że kobiety szacują, że prawdopodobieństwo zarażenia się koronawirusem jest znacznie wyższe niż myślą o tym mężczyźni. Badanie ujawniło występowanie nierealistycznego optymizmu, jaki zaobserwowano głównie u mężczyzn – we wszystkich trzech pomiarach, a także u kobiet – w dwóch ostatnich pomiarach. Ten wynik jest ważny dla ekspertów ds. zdrowia, którzy są odpowiedzialni za nakłanianie ludzi do przestrzegania przepisów dotyczących dystansu społecznego, zakładania masek w celu zatrzymania infekcji i pozostania w domu. Nierealistycznie optymistyczni ludzie mogą być mniej skłonni do stosowania się do zaleceń, powodując szerokie rozprzestrzenianie się koronawirusa.

Ważnym czynnikiem wpływającym na wielkość występowania efektu nierealnego optymizmu jest wiara w możliwość kontroli danego zjawiska i przekonanie, że mamy na nie wpływ. Porównując obecną pandemię do strachu po wybuchu reaktora jądrowego lub trzęsienia ziemi, wydaje się, że obie te sytuacje związane były z poczuciem braku kontroli. W przypadku wybuchu elektrowni jądrowej w Czarnobylu ludzie mogli działać, zmniejszając prawdopodobieństwo zachorowania na chorobę popromienną. Z kolei trzęsienie ziemi jest zjawiskiem, któremu trudno przeciwdziałać, nie da się go kontrolować – tłumaczy prof. Dariusz Doliński.

Ważnym czynnikiem wpływającym na wielkość występowania efektu nierealnego optymizmu jest wiara w możliwość kontroli danego zjawiska i przekonanie, że mamy na nie wpływ.

 

Przypadek, jaki analizowali badacze podczas pandemii koronawirusa, jest inny. Przede wszystkim element zaskoczenia jest mniejszy. O rozprzestrzenianiu się wirusa w Chinach Polacy usłyszeli jeszcze w grudniu 2019 r., następnie stopniowo otrzymywali informacje o jego pojawieniu się w różnych krajach europejskich, a dopiero po długim czasie dowiedzieli się, że pojawił się także w Polsce. Dodatkowo Polacy zostali poinformowani, że częste mycie rąk i unikanie większych zgromadzeń (lub całkowite pozostanie w domach) może wyraźnie zmniejszyć prawdopodobieństwo zachorowania. Wreszcie od samego początku otrzymali wiadomość, że to głównie osoby starsze oraz mające choroby przewlekłe są najbardziej zagrożone, a 80 proc. zarażonych może przejść chorobę bezobjawowo lub z łagodnymi symptomami. Przekonanie (przynajmniej częściowe) o kontroli tego stanu mogło zatem sprzyjać rozwojowi nierealistycznego optymizmu.

Badania związku między nierealistycznym optymizmem i dobrym samopoczuciem oraz zadowoleniem z życia wskazują na pozytywne konsekwencje tego doświadczenia. Za to analiza stosunku między nierealistycznym optymizmem i zdrowiem fizycznym jest mniej rozstrzygająca. Z jednej strony istnieją dane wskazujące na jego korzystną rolę – optymizm sprzyjał pojawieniu się zachowań prozdrowotnych, z drugiej strony istnieją dane ukazujące jego niszczącą funkcję: jeżeli ludzie uważali, że dana choroba ich nie dotknie, byli mniej skłonni do badań kontrolnych i częściej przejawiali zachowania, które mogły prowadzić do tej choroby. Badania wykazały, że np. to nierealny optymizm przyczynił się do niechęci zarażonych pacjentów, by poddać się leczeniu.

Analizując wyniki, badacze postawili tezę, że wzrost świadomości na temat zjawiska – przy jednoczesnym przekonaniu, że inni są jeszcze bardziej narażeni od nas samych – może mieć pozytywne konsekwencje, tj. motywację do aktywnego zaangażowania się w działania prozdrowotne.

Badanie ankietowe zrealizowano wśród 171 studentów (67 proc. kobiet, 33 proc. mężczyzn), którzy w subiektywny sposób ocenili ryzyko zakażenia koronawirusem i prawdopodobieństwo, że przytrafi się to przeciętnemu studentowi tej samej płci.

Artykuł „Poziom nierealistycznego optymizmu wobec postrzegania zagrożeń płynących z epidemii koronawirusa” ukazał się na łamach Journal of Clinical Medicine 13 maja 2020 r. Autorami badania są: prof. Dariusz Doliński (psycholog, Uniwersytet SWPS we Wrocławiu), prof. Wojciech Kulesza (psycholog społeczny, Uniwersytet SWPS w Poznaniu), prof. Barbara Dolińska (Uniwersytet Opolski), dr Barbara Zmaczyńska-Witek (Uniwersytet Opolski) oraz prof. Maciej Banach (ICZMP oraz Uniwersytet Medyczny w Łodzi).

Zobacz także

Group 426 Group 430 strefa zarzadznia logo 05 logo white kopia

 
Zapraszamy na webinar „Wpływ psychodelików na działanie mózgu”