strefa PRAWA logo4

logo uswps nazwa 3

Nowelizacja ustawy o ochronie zwierząt. Co ostatecznie uchwalił Sejm?

Cykl tematyczny: Kwiecień 2020
Hasło miesiąca: Koronawirus

Zakaz chowu i hodowli zwierząt futerkowych w celach komercyjnych, uboju rytualnego z wyjątkiem uboju na potrzeby krajowych związków wyznaniowych, a także wykorzystywania zwierząt do celów rozrywkowych to trzy najważniejsze założenia przyjętej przez Sejm nowelizacji ustawy o ochronie zwierząt. Dr Michał RudyUniwersytetu SWPS oraz Olga Suszek z Kancelarii Prawnej Result Witkowski Woźniak Mazur i Wspólnicy Spółka Komandytowa wskazywali już wcześniej (Projekt nowelizacji ustawy o ochronie zwierząt to nie rewolucja), że są to koncepcje prawnie dopuszczalne, których wykonanie niestety (nadal) pozostawia wiele do życzenia. Zapraszamy do lektury analizy zmienionej ustawy.

Co budzi kontrowersje – vacatio legis dla hodowców zwierząt futerkowych

Kontrowersje budzi 12-miesięczy okres „spoczynku ustawy” przewidziany dla hodowców zwierząt futerkowych oraz eksporterów mięsa pochodzącego z uboju rytualnego na zaprzestanie prowadzonych przez nich działalności. Vacatio legis, które z istoty swojej ma umożliwić wszystkim zainteresowanym zapoznanie się z nowymi przepisami, a przede wszystkim przygotowanie się do wprowadzonych zmian, nie spełnia w tym przypadku swojej roli. Likwidacja danego rodzaju działalności, czy to gospodarczej czy rolniczej, to nie jest taka prosta sprawa, jak mogłoby się niektórym wydawać. Nie ogranicza się bowiem do zatrzaśnięcia drzwi wejściowych i powieszenia na nich tabliczki z napisem „zamknięte”. To w głównej mierze konieczność zakończenia niekiedy długoterminowych umów zawartych z kontrahentami, pracownikami czy też umów na dostawy towarów lub świadczenia usług na rzecz prowadzonej firmy, a w wielu przypadkach również nieodzowność przebranżowienia, co wymaga niemałych nakładów finansowych. Nie oszukujmy się, nie pomoże w tym enigmatycznie uregulowana w ustawie rekompensata. Pamiętając o tym, że na początku swojej drogi legislacyjnej projekt ten nie przewidywał żadnej „gratyfikacji” finansowej z tytułu zakończenia (ograniczenia) działalności, modyfikacja ta zasługuje na plus, jednakże ciężko nam uwierzyć, że realnie zastąpi ona stratę poniesioną przez hodowców i eksporterów mięsa typu halal czy kosher, tak aby w jak najmniejszym stopniu odczuli skutek wprowadzonych zmian. Dyplomatycznie mówiąc, sama „wzmianka” o tym, że rekompensata będzie przysługiwać, nie wydaje się na tym etapie procedowania ustawy zadowalająca. Brak uregulowania mechanizmu obliczania oraz zasad jej przyznawania przesądza o pełnej swobodzie i uznaniowości działań... bliżej nieokreślonego organu. W przeciwieństwie do odszkodowania dla posiadaczy zwierząt wykorzystywanych do celów rozrywkowych, w tym przypadku stwierdzono (chyba), że wiedza o tym, kto będzie odpowiedzialny za wypłatę rekompensaty, nie jest potrzebna.

Co się nie zmieniło – podmioty prywatne a prowadzenie schronisk

W niezmienionym kształcie pozostał w ustawie koncept odbierający podmiotom prywatnym możliwość prowadzenia schronisk dla bezdomnych zwierząt. W dalszym ciągu wydaje się on jednak rozwiązaniem niezgodnym z konstytucyjną zasadą wolności gospodarczej, której ograniczenie może nastąpić jedynie na podstawie ustawy oraz z uwagi na ważny interes publiczny (art. 22 Konstytucji RP). Na próżno szukać w uzasadnieniu noweli, wykładni ww. pojęcia w kontekście tego ograniczenia. Pytanie, w jaki konkretnie sposób norma ta zapobiegnie możliwym nieprawidłowościom występującym w schroniskach, pozostaje więc bez odpowiedzi. Nie dziwi również fakt, że podmioty prywatne posiadające obecnie zezwolenie na prowadzenie schroniska dla bezdomnych zwierząt czują się poszkodowane. Regulacja ta w gruncie rzeczy oznacza dla nich zakaz prowadzenia dotychczasowej działalności zarobkowej. Ustanowione przepisy nie przyznają im natomiast z tego tytułu prawa do ubiegania się o rekompensatę czy odszkodowanie. Mimo że – podobnie jak hodowcy zwierząt futerkowych i eksporterzy mięsa pochodzącego z uboju rytualnego – zmuszeni będą zmierzyć się z problemami związanymi z zakończeniem działalności, nie będą mogli liczyć na wsparcie w postaci środków pieniężnych z budżetu państwa. Czytając przyjętą przez Sejm ustawę, nie trudno również nie zauważyć, że pod znakiem zapytania pozostają dalsze losy zwierząt przebywających obecnie w schroniskach prowadzonych przez podmioty prywatne, które to po upływie 6 miesięcy od dnia ogłoszenia ustawy zakończą swój byt.

Interwencyjny odbiór zwierzęcia – w asyście straży gminnej i policji

W nieco zmodyfikowanej wersji pozostał również pomysł asysty straży gminnej oraz policji (a teraz i lekarza weterynarii prywatnej praktyki) w przypadku konieczności interwencyjnego odbioru zwierzęcia dokonywanego przez upoważnionego przedstawiciela organizacji społecznej. W kontekście zastrzeżeń co do całej instytucji odbierania zwierząt przez osobę nieposiadającą statusu funkcjonariusza publicznego, niewiele zmieni dodany w przepisie bufor bezpieczeństwa polegający na odstąpieniu od czynności odebrania zwierzęcia przez organizację pozarządową w razie stwierdzenia przez policjanta, strażnika gminnego lub lekarza weterynarii braku zagrożenia dla jego życia lub zdrowia, zwłaszcza że w przyjętej przez Sejm ustawie posunięto się o krok dalej niż w pierwotnym projekcie i uprawnienie to przyznano każdemu. Z tym zastrzeżeniem, że dotyczy to sytuacji bezpośredniego zagrożenia życia lub zdrowia zwierzęcia, i po uprzednim zawiadomieniu Policji lub straży gminnej, co nie wydaje się jednak pocieszające. Po pierwsze – godzi to w istotę prawa własności zwierzęcia, jaką jest prawo do jego posiadania, a po drugie – obnaża słabość państwa, bo skoro regulacje z zakresu humanitarnej ochrony zwierząt przynależą do zakresu reglamentacji administracyjnej, to ich egzekwowanie powinno odbywać się w sposób właściwy dla działu prawa administracyjnego.

Uprawnienia przyznane organizacjom społecznym

Nie znajduje natomiast żadnego sensownego wytłumaczenia, przynajmniej w naszej ocenie, zamysł przyznania organizacjom społecznym uprawnienia do żądania wszczęcia postępowania administracyjnego lub zgłaszania żądania dopuszczenia do udziału w toczącym się postępowaniu administracyjnym w sprawach dotyczących ochrony zwierząt. Istnieją już bowiem przepisy prawa przyznające takie uprawnienia, tyle że w Kodeksie postępowania administracyjnego. Tego rodzaju powtórzenie jest zatem normatywnie zbędne. Sceptycznie podchodzimy przy tym do przyznanej, na mocy ustawy, Głównemu Lekarzowi Weterynarii legitymacji do złożenia skargi do sądu administracyjnego od decyzji wydanej w postępowaniu administracyjnym. Pomijając już fakt, że jako centralny organ administracji, którego zakres działania obejmuje obszar całego państwa, nie wydaje się najwłaściwszym organem do wnoszenia skarg w tego typu sprawach, to nie można wykluczyć, iż (zapewne nie raz) będzie miała miejsce sytuacja, gdy to dwa organy administracji publicznej, tj. Główny Lekarz Weterynarii i przykładowo Wojewódzki Lekarz Weterynarii, w ramach jednego postępowania „stać będą po przeciwnej stronie barykady”, podczas gdy powinni „grać do tej samej bramki”. Instytucja „powództwa w celu ochrony zwierząt”, bez ustanowienia w przepisach prawa cywilnego dodatkowych regulacji w tym zakresie, jawi się jako kompletnie bezużyteczna.

Czego zabrakło w ustawie?

Natomiast, jak każdy, komu los zwierząt nie jest obojętny, również i my ubolewamy, że nie ostał się w Sejmie zakaz trzymania zwierząt domowych na uwięzi w sposób stały. Przyjęta nowela co prawda zabrania trzymania zwierząt w taki sposób, jednak nie dłużej niż 12 godzin w ciągu doby. Jednocześnie biorąc po uwagę, że obecnie obowiązująca regulacja ustawy o ochronie zwierząt brzmi „zabrania się trzymania zwierząt domowych na uwięzi w sposób stały dłużej niż 12 godzin w ciągu doby”, trudno w ogóle znaleźć jakieś racjonalne ratio legis, dla zmiany, która nic nie zmienia.

Na zdecydowane poparcie zasługuje przy tym zakaz używania do tego celu łańcucha oraz metalowej obroży, w tym kolczatki.

Szkoda również, iż w ustawie ostatecznie nie znalazł się, zmierzający w dobrym kierunku, pomysł włączenia do katalogu znęcania się nad zwierzętami: utrzymywania zwierzęcia bez pomieszczenia chroniącego go przed zimnem, upałami lub opadami atmosferycznymi, a także że nie poszerzono kompetencji – powołanej do życia w ustawie – Rady do spraw zwierząt, ograniczając je do opracowywania i publikowania sprawozdań w zakresie dobrostanu zwierząt. W przyjętej noweli rozszerzono natomiast katalog czynów, wobec popełnienia których funkcjonariusze Inspekcji Weterynaryjnej mogą nakładać karę grzywny w drodze mandatu karnego. Można jednak powiedzieć, że zwiększenie jej wysokości do 5000 zł jest pewną przesadą. Przy jej wymierzaniu należy uwzględnić dochody sprawcy, jego warunki osobiste i rodzinne, stosunki majątkowe i możliwości zarobkowe. W naszym przekonaniu, oceny tych okoliczności powinien dokonywać jednak sąd.

„Piątka dla zwierząt” póki co na „piątkę” nie zasługuje. Mamy jednak cichą nadzieję, że chociaż część ze wskazanych wad, wynikająca zapewne w dużej mierze z przygotowywania projektu w pośpiechu, z pominięciem konsultacji oraz opracowania analizy skutków wprowadzanych regulacji, zostanie usunięta podczas najbliższego posiedzenia Senatu, zaplanowanego na 29 i 30 września br.

michał rudy

O autorach

dr Michał Rudy – współpracownik Szkoły Prawa Uniwersytetu SWPS, radca prawny z dużym doświadczeniem zawodowym, wspólnik w Kancelarii Prawnej Result Witkowski Woźniak Mazur i Wspólnicy Spółka Komandytowa. Specjalizuje się w opiniowaniu projektów aktów administracyjnych i regulacji wewnętrznych. Posiada wieloletnie doświadczenie zarówno we współpracy z administracją publiczną, jak i przedsiębiorstwami, w tym sektora spożywczego. Był dyrektorem Biura Organizacyjno-Prawnego, a następnie dyrektorem Biura Prawnego Głównego Inspektoratu Weterynarii. Kierował również kilkoma międzynarodowymi projektami z zakresu administracji weterynaryjnej i prawa weterynaryjnego. Pełnił także obowiązki zastępcy dyrektora Departamentu Emisyjno-Skarbcowego w Narodowym Banku Polskim, w którym był odpowiedzialny między innymi za emisję znaków pieniężnych Rzeczypospolitej Polskiej oraz gospodarowanie ich zapasem. Opublikował wiele prac dotyczących krajowego i wspólnotowego prawa administracyjnego, w tym z zakresu prawa weterynaryjnego i sanitarnego. Za współautorstwo podręcznika akademickiego dla studentów medycyny weterynaryjnej otrzymał nagrodę Ministra Nauki i Szkolnictwa Wyższego. Został wyrózniony odznaką Zasłużony dla rolnictwa nadawaną przez Ministra Rolnictwa i Rozwoju Wsi.

 

Olga Suszek – prawnik z Kancelarii Prawnej Result Witkowski Woźniak Mazur i Wspólnicy Spółka Komandytowa.

Najnowsze artykuły

Kanały

Zobacz także

strefa psyche strefa designu strefa zarzadzania strefa kultur logo