Języki przyszłości na rynku pracy

udostępnij artykuł
Języki przyszłości na rynku pracy
float_intro: images-old/www/2018/iStock-855475764.jpg

Hindi czy chiński, a może norweski lub niderlandzki? Znajomość przynajmniej jednego języka obcego jest umiejętnością, której wymaga większość pracodawców. Jaki język jest atutem w CV i pozwoli wyróżnić się na tle konkurencji? - wyjaśnia Małgorzata Kicana, dyrektor metodyczny Szkoły Językowej Uniwersytetu SWPS.

pobierz pakiet 2

38 proc. Polaków posługuje się jednym językiem obcym, 15 proc. może pochwalić się znajomością dwóch, a zaledwie 3 proc. włada trzema językami1. Od lat największą popularnością cieszy się oczywiście angielski, którego uczy się ok. 1,5 mld osób. Coraz więcej zawodów wymaga pracy w międzynarodowym środowisku i posługiwania się angielskim na poziomie, który umożliwi swobodną komunikację z kontrahentami czy zagranicznymi oddziałami firmy. Wśród pracowników biurowych, zatrudnionych najczęściej w korporacjach, angielski jest wiodącym, a jego znajomość niezbędna jest w wykonywaniu codziennych zadań. IT, obsługa baz danych, telekomunikacja, analityka, finanse, najświeższe nowinki techniczne oraz nauka, wszystko to jest anglojęzyczne. Pracownik, który nie posługuje się angielskim na poziomie komunikatywnym, nie korzysta z anglojęzycznych źródeł, nie uczestniczy w międzynarodowych konferencjach, nie utrzyma się na rynku pracy.





To czy nauczymy się języków zależy od naszego nastawienia, predyspozycji i planów zawodowych. Pamiętajmy, że ta inwestycja zawsze się zwróci i może stać się decydującym krokiem w naszej karierze zawodowej.




Małgorzata Kicana, dyrektor metodyczny Szkoły Językowej Uniwersytetu SWPS

Drugi język to atut

Osoby, które znają dwa języki obce zarabiają o 30 proc. więcej niż ci, którzy posługują się jednym językiem2. Pracownicy wielojęzyczni zatrudniani są m.in. w IT, finansach, obsłudze klienta, biznesie, a także centrach usług wspólnych. W relacjach biznesowych, poza angielskim, kluczowe są: niemiecki, francuski, hiszpański i portugalski3. Na znaczeniu zyskują również rosyjski, norweski, szwedzki, czy niderlandzki. Jeśli myślimy np. o branży call center, zainteresowaniem cieszą się języki z południowego wschodu Europy: bułgarski i rumuński.

Egzotyka w cenie

Chiny, USA, Indie, Japonia i Brazylia do 2030 r. znajdą się wśród największych gospodarek świata. Coraz więcej z tych państw otwiera swoje firmy w dużych polskich miastach. Z tego powodu warto rozważyć naukę języków „egzotycznych”. Dzięki temu dopasujemy się do wymagań rynku pracy i zwiększymy swoje szanse na znalezienie atrakcyjnej posady w firmach o międzynarodowym kapitale. Zachęca to do podjęcia wyzwania, poświęcenia czasu na trudniejszy, ale mniej popularny chiński (Chiny są największym partnerem handlowym Polski), hindi (rośnie obrót towarowy Indii) czy hebrajski (sprawdzi się w nowych technologiach oraz centrach usług wspólnych).

Jakiego języka się uczyć?

Osoby, które biegle posługują się kilkoma językami obcymi szybciej znajdują pracę i mogą liczyć na atrakcyjniejsze zarobki. Tacy kandydaci są i będą pilnie poszukiwani. Jednak to, czy nauczymy się języków zależy od naszego nastawienia, predyspozycji i planów zawodowych. Pamiętajmy, że ta inwestycja zawsze się zwróci i może stać się decydującym krokiem w naszej karierze zawodowej.

 

 

1 Raport TNS Polska, 2015 r.

2 Raport Sedlak&Sedlak.

3 Dane Komisji Europejskiej.

4Dane OECD.

Małgorzata Kicana


Te artykuły mogą
cię zainteresować

Poproś o komentarz ekspercki

Napisz nam o swoim temacie, a my znajdziemy dla Ciebie eksperta z naszej bazy ponad 400 naukowców.

Przejdż do formularza
Bądź na bieżąco

Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco z publikowanymi przez nas nowościami.

Zapisz się