Wojna, migracje i co dalej? Wyzwania polskiego społeczeństwa

udostępnij artykuł
Wojna, migracje i co dalej? Wyzwania polskiego społeczeństwa
float_intro: images-old/www/2022/Adam_Bodnar.jpg

Wojna w Ukrainie sprawia, że cały świat staje przed nowymi wyzwaniami. Szczególnie dotyczy to Polski, za której wschodnią granicą toczą się walki i do której przybyło ponad trzy miliony uchodźczyń i uchodźców. W związku z tymi wydarzeniami czekają nas zmiany społeczne, kulturowe, edukacyjne, ekonomiczne oraz mieszkaniowe. Opowiada o tym prof. Adam Bodnar – dziekan Wydziału Prawa Uniwersytetu SWPS oraz były Rzecznik Praw Obywatelskich – w swojej najnowszej książce Nigdy nie odpuszczę.

pobierz pakiet 2

Polska się zmieni

Polskę do tej pory można było określać jako państwo homogeniczne pod względem pochodzenia, kultury czy religii. Niewątpliwie przyczyniły się do tego zbrodnicze działania z czasów drugiej wojny światowej, gdy wielokulturowość kraju została zniszczona. Jednak w obliczu wojny w Ukrainie i spowodowanym nią napływem uchodźców wojennych zaczyna się to zmieniać. Proces ten rozpoczął się w 2014 roku w związku z aneksją Krymu przez Rosję. Dziś, po napaści na całą Ukrainę, to zjawisko się nasila. Do Polski przybyło już ponad trzy miliony uchodźczyń i uchodźców. Część z nich zapewne wróci do swojej ojczyzny po zakończeniu walk, jednak inni zostaną w Polsce na zawsze, a być może dołączą do nich najbliżsi, którzy w tym momencie pozostali w Ukrainie.

Co prawda nie mówimy tu o udziale mniejszości etnicznych w polskim społeczeństwie na poziomie kilkudziesięciu procent – jak było przed drugą wojną światową – a zaledwie kilku, ale i tak wymusi to pewne zmiany w życiu codziennym. Na razie z dwujęzycznością mieliśmy styczność głównie na rynku pracy, teraz rozszerzy się ona na nowe obszary życia: edukację, opiekę zdrowotną czy administrację. Rozwiną się organizacje społeczne migrantów i przede wszystkim zmieni się nasz rynek pracy – tłumaczy były Rzecznik Praw Obywatelskich.

Oprócz edukacji największym wyzwaniem będzie mieszkalnictwo. Mamy w naszym kraju lukę mieszkaniową, ceny na rynku nieruchomości są wysokie, a w porównaniu z innymi krajami nasze mieszkania są małe,

prof. Adam Bodnar, prawnik, Uniwersytet SWPS

 

Rynek pracy

Napływ imigrantów może być szansą dla naszego rynku pracy. Tak jak był szansą dla krajów Zachodu i przyczynił się do ich rozwoju. Przede wszystkim w Polsce jest jeden z najniższych poziomów bezrobocia w Europie, a dodatkowo w niektórych grupach zawodowych występuje niedobór pracowników. Najlepszym przykładem jest ochrona zdrowia i zbyt mała liczba lekarek i lekarzy, jak również pielęgniarek i pielęgniarzy. Państwo powinno skupić się na sprawnym przeprowadzeniu procesu nostryfikacji dyplomów specjalistów, którzy do nas przyjechali, oraz na umożliwieniu im nauki języka polskiego. Jest to okazja do uzupełnienia braków w niektórych zawodach specjalistycznych.

Kolejną szansą dla naszej gospodarki wynikają z sankcji nakładanych na Rosję, marginalizacji tego kraju oraz odpływ kapitału i zamknięcie wielu firm. To właśnie Polska może być atrakcyjnym regionem do lokowania inwestycji, które do tej pory miały miejsce w Rosji. Posiadamy wykwalifikowaną kadrę pracowniczą, zaplecze naukowe i odpowiednią infrastrukturę, a także jesteśmy w stanie konkurować niższymi kosztami pracy z krajami Zachodu.

Społeczeństwo

Świat dotychczas nie miał do czynienia z napływem tak dużej liczby uchodźczyń i uchodźców w tak krótkim czasie do jednego kraju. Mimo ogromnej skali wyzwania, polskie społeczeństwo zdało egzamin. Polki i Polacy bez chwili zawahania wyciągnęli pomocną dłoń do uciekających przed wojną sąsiadów z Ukrainy.

Jednak powinniśmy przygotować się na napięcia społeczne, które z czasem mogą nastąpić. Aby temu zapobiec, powinniśmy wzmocnić państwo, jego instytucje oraz samorządy, którym należy przekazać część kompetencji władzy centralnej w zakresie pomocy uchodźczyniom i uchodźcom. Potrzebne będą do tego dodatkowe środki finansowe. Ważna również będzie dobra współpraca z instytucjami Unii Europejskiej oraz z innymi krajami wspólnoty, które zapewne będą okazywały wsparcie Polsce w różnych wymiarach, np. finansowych. Kolejną kwestią jest inwestycja w edukację. Przede wszystkim dotyczy to najmłodszych, ale także osób dorosłych, które przybyły do nas z Ukrainy. Nauka języka polskiego będzie dla nich niezwykle ważna w kontekście spraw zawodowych, urzędniczych czy kontaktów społecznych.

Mieszkalnictwo

Oprócz edukacji największym wyzwaniem będzie mieszkalnictwo. Mamy w naszym kraju lukę mieszkaniową, ceny na rynku nieruchomości są wysokie, a w porównaniu z innymi krajami nasze mieszkania są małe – podkreśla prof. Bodnar.

Wojna w Ukrainie sprawiła, że sytuacja na rynku wynajmu mieszkań pogorszyła się, choć już przed rosyjską eskalacją z 24 lutego była trudna. Napływ setek tysięcy ludzi, głównie do dużych miast (takich jak Warszawa, Kraków czy Wrocław), spowodował, że zabrakło mieszkań. Jest to zarówno wyzwanie dla uchodźców i uchodźczyń, którzy chcieliby mieć „własny kąt”, jak i dla Polek i Polaków, którzy chcą wynająć mieszkanie. Rozwiązaniem tego problemu powinna być współpraca władzy centralnej i samorządów w kwestii inwestycji w budownictwo socjalne.

3600 3600 1

                                                           Źródło: Wydawnictwo Agora

dr hab., prof. Uniwersytetu SWPS

Adam Bodnar


Te artykuły mogą
cię zainteresować

Poproś o komentarz ekspercki

Napisz nam o swoim temacie, a my znajdziemy dla Ciebie eksperta z naszej bazy ponad 400 naukowców.

Przejdż do formularza
Bądź na bieżąco

Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco z publikowanymi przez nas nowościami.

Zapisz się