Ocena poczytalności – między prawem, psychologią a społecznym oczekiwaniem sprawiedliwości
W polskim prawie karnym kwestia poczytalności stanowi jedno z kluczowych kryteriów odpowiedzialności za popełniony czyn. To, czy sprawca był w stanie rozpoznać znaczenie swojego zachowania i pokierować nim, decyduje nie tylko o wymiarze kary, ale i o sposobie postępowania wobec osoby, która dopuściła się przestępstwa. Czym jest niepoczytalność, jak ustala się poczytalność sprawcy i gdzie są granice diagnozy? Odpowiada psycholog i biegła sądowa, dr hab. Danuta Rode, prof. Uniwersytetu SWPS.
Praktyczne aspekty psychologii sądowej i jej znaczenie w systemie wymiaru sprawiedliwości będą przedmiotem dyskusji podczas I Ogólnopolskiej Konferencji Psychologii Sądowej i Kryminalnej „Nowe wyzwania psychologii w obszarze stosowania prawa”, organizowanej w dniach 6-7 listopada 2025 roku na Wydziale Psychologii w Katowicach Uniwersytetu SWPS.
Współcześni ustawodawcy zakładają, że każdy człowiek jest z natury zdolny do odpowiedzialnego kształtowania swojego życia. Oznacza to, że dorosły, pełnoletni obywatel powinien ponosić pełną odpowiedzialność za swoje działania – również te, które naruszają obowiązujące prawo. Możliwość przypisania człowiekowi odpowiedzialności karnej bywa jednak w pewnych wyjątkowych przypadkach ograniczona lub wyłączona. Do tych wyjątków zalicza się np. stan wyższej konieczności, działanie pod wpływem błędu, nieletniość czy niepoczytalność. Ten ostatni często budzi w społeczeństwie wiele emocji.
Zdaniem dr hab. Danuty Rode, prof. USWPS, zainteresowanie opinii publicznej zagadnieniem poczytalności wynika z kilku powodów: potrzeby bezpieczeństwa i poczucia sprawiedliwości oraz braku wiedzy na temat zdrowia psychicznego, psychofizycznego funkcjonowania człowieka i jego mechanizmów.
W świadomości obywateli, kraj, w którym panuje sprawiedliwość, traktuje obywateli w równy, uczciwy i zgodny z wyznawanymi przez społeczeństwo normami etycznymi i prawnymi. Wynika stąd wniosek, że przekraczając normy prawne, wszyscy bez wyróżnienia podlegamy osądzeniu i karze. Niektórzy więc traktują niepoczytalność jako usprawiedliwienie za dokonany czyn, pozwalającą uniknąć kary. Brak wiedzy powoduje rozgoryczenie i złość, że ktoś jest w obliczu prawa traktowany inaczej, łagodniej. A przecież wiadomo, że osoby uznane za niepoczytalne nie są zwalniane z odpowiedzialności, ale zamiast kary izolacji więziennej podlegają leczeniu i środkom zabezpieczającym.
dr hab. Danuta Rode, prof. Uniwersytetu SWPS, psycholog, biegła sądowa z Wydziału Psychologii w Katowicach USWPS, kierownik Zakładu Psychologii Sądowej
Poczytalność, niepoczytalność i poczytalność ograniczona
Zgodnie z art. 31 Kodeksu karnego: „nie popełnia przestępstwa, kto, z powodu choroby psychicznej, upośledzenia umysłowego lub innego zakłócenia czynności psychicznych, nie mógł w czasie czynu rozpoznać jego znaczenia lub pokierować swoim postępowaniem”. Co ważne, tylko niepoczytalność w chwili popełnienia przestępstwa skutkuje wyłączeniem winy. Co to oznacza?
– Poczytalność w chwili czynu to stan psychofizyczny człowieka, który pozwala mu na uświadomienie sobie istoty przedsiębranego czynu i to zarówno pod kątem jego wartości etycznej, jak i jego możliwych konsekwencji, a także umożliwia mu podjęcie (na podstawie dokonanej oceny ryzyka) decyzji o przystąpieniu do jego realizacji lub rezygnacji z podjęcia pewnych działań. Posiada więc zdolności rozpoznawania czynu oraz kierowania swoim postępowaniem. „Bycie niepoczytalnym w chwili czynu" oznacza, że osoba dokonująca czynu zabronionego, nie była w stanie rozpoznać znaczenia swojego czynu lub kierować swoim postępowaniem z powodu choroby psychicznej, upośledzenia umysłowego lub innego zakłócenia czynności psychicznych – wyjaśnia prof. Danuta Rode.
Między pełną poczytalnością a jej brakiem istnieje stan pośredni – ograniczona poczytalność. To stan, w którym upośledzenie umysłowe, choroba psychiczna lub inne zakłócenie czynności psychicznych powoduje nie zniesienie, ale ograniczenie w stopniu znacznym zdolności rozpoznania znaczenia czynu lub pokierowania postępowaniem.
– Stan ten nie wyłącza winy, jednak znacząco zmniejsza jej stopień i jest podstawą możliwości orzeczenia przez sąd nadzwyczajnego złagodzenia kary, choć nie jest to regułą. Kodeks karny określa, iż stopień ograniczenia poczytalności winien być „znaczny”, aby sąd mógł zastosować nadzwyczajne złagodzenie kary. Tym samym, aby zbadać doniosłość powyższej kwestii, należy określić cechę stopniowalności, co mieści się w sformułowaniu „znaczny” oraz jakie istnieją jeszcze stopnie poza znacznym. W praktyce sądowej to głównie na biegłych psychiatrach spoczywa ocena stopnia ograniczenia zdolności rozpoznawania popełnionego czynu – w tym określenie, czy niniejsze ograniczenie ma charakter „znaczny” – mówi ekspertka.
Jak ustala się poczytalność sprawcy?
Orzeczenie o niepoczytalności to efekt wieloetapowego procesu diagnostycznego prowadzonego przez zespół biegłych – psychiatrów i psychologów. Sposób analizy wymaga przyjęcia szerszej perspektywy i rozumienia funkcjonowania jednostki na przestrzeni jej całej dotychczasowej historii życia, aby możliwe było odniesienie się do jej działań w chwili popełnienia czynu.
– Na szczególną uwagę diagnostyczną zasługują cechy podmiotowe struktur osobowości odpowiedzialnych za regulację zachowania/czynności. Są to: agresywność, wrogość, zdolność rozumienia emocji, samokontrola, strategie radzenia czy cechy temperamentalne, a także doświadczenia z okresu dzieciństwa. Biegli odnoszą się także do oceny aktualnego stanu zdrowia psychicznego oskarżonego (podejrzanego) oraz jego zdolności do udziału w postępowaniu – mówi prof. Danuta Rode.
W procesie diagnozy stanu psychicznego sprawcy konieczne jest przedstawienie i ocena funkcjonowania osoby badanej w różnych sferach aktywności życiowej – w rodzinie, pracy, kontaktach z innymi czy zainteresowaniach – oraz wyjaśnienie, jakie mechanizmy mogły doprowadzić do zaburzeń w psychospołecznym funkcjonowaniu. Należy przy tym odróżnić zaburzenia trwałe (np. psychoza, upośledzenie umysłowe, stałe uszkodzenia ośrodkowego układu nerwowego) od zaburzeń krótkotrwałych (np. psychoza reaktywna, zaburzenia świadomości) i wskazać możliwe przyczyny – w tym urazy, choroby czy przeżyte kryzysy. Analiza powinna także uwzględniać sieć poznawczą, w której funkcjonuje badany sprawca, interpersonalną relację pomiędzy nim a ofiarą, a także przebieg procesów motywacyjnych. Ważne są także kwestie o charakterze prognostycznym, stanowiące podstawę do stosowania środków leczniczo-zabezpieczających.
Stwierdzenie poczytalności zniesionej albo w znacznym stopniu ograniczonej wymaga uzasadnienia przez biegłych psychiatrów, którzy mogą być wspierani przez specjalistów innych dziedzin.
– Zniesienie poczytalności zachodzi zwykle w odniesieniu do czynu, który był dokonany w wyniku doznań psychotycznych albo wskutek zaburzeń świadomości. Istotne jest wówczas stwierdzenie związku przyczynowo-skutkowego popełnionego czynu z treścią doznań psychotycznych, czyli określenie, czy motywacja była psychotyczna – silnie powiązana z objawami psychozy, takimi jak urojenia, halucynacje czy derealizacja. Znaczne ograniczenie poczytalności również występuje w wyniku doznań psychotycznych, ale i w wyniku innych patologii ujawniających się w czasie objętym zarzutem, jak np. labilność emocjonalna w zaburzeniach osobowości – mówi prof. Danuta Rode.
Aby diagnoza była rzetelna, trafna, obiektywna i szczegółowa, psycholog-biegły sądowy musi posiadać specjalistyczne kompetencje, czyli zakres wiedzy, uprawnienia, odpowiedzialność oraz umiejętności. Jednak mimo tych kompetencji i standardów opiniowania błędy w diagnozie i opinii mogą wystąpić. Jak jednak podkreśla prof. Danuta Rode – występują one sporadycznie.
– Wymienia się cztery najbardziej typowe wady opinii uzasadniające ponowne wezwanie tych samych biegłych lub powołanie nowych. Są to: niepełność opinii, niejasność, wewnętrzna sprzeczność lub sprzeczność między wnioskami opinii. I tak np. diagnoza stanu psychicznego sprawcy czynu zabronionego może nie spełniać podstawowych standardów diagnostycznych – może być powierzchowna, mało wnikliwa. W konsekwencji wpływ takiej diagnozy na rozstrzygnięcia procesowe jest bez znaczenia, zatem taka ekspertyza, jako jeden z dowodów w procesie, jest nieprzydatna. Bardzo ważne więc są kompetencje psychologa biegłego sądowego w zakresie standardów opiniowania psychologicznego, w tym poprawności metodologicznej i merytorycznej, odpowiedzialności za jakość swojej pracy oraz umiejętności interpersonalne – tłumaczy ekspertka.
Jeśli biegli psychologowie nie są zgodni w swojej ocenie lub opinia nie spełnia standardów metodologiczno-diagnostycznych sąd może wezwać tych samych biegłych ponownie, aby wyjaśnili rozbieżności, lub powołać innych biegłych do wydania nowej opinii. W przypadku, gdy opinia jest niepełna, niejasna lub sprzeczna, sąd może podważyć ją, jeśli istnieją ku temu podstawy.
Choroba psychiczna a odpowiedzialność karna – fakty i mity
Jak zaznacza prof. Danuta Rode, wbrew częstemu przekonaniu, całkowita niepoczytalność sprawcy ze względu na zaburzenie psychiczne w czasie popełnienia czynu należy do sytuacji rzadkich i skrajnych.
– W społeczeństwie wciąż funkcjonuje pogląd, że poważne przestępstwa, szczególnie te najbardziej brutalne, popełniane są przez osoby chore psychicznie. Pogląd ten jest niewątpliwie szkodliwy, stygmatyzujący i utrudnia proces zdrowienia oraz powrót do funkcjonowania w naturalnym środowisku społecznym osobom chorym. Podejście to wzmacnia też lęk społeczny przed osobami chorującymi. Ilekroć w mediach pojawiają się informacje o czynach popełnionych przez osoby chorujące psychicznie, budzi to niepokój społeczny oraz poczucie zagrożenia. I odwrotnie – wiele przestępstw w percepcji społecznej zostało popełnionych przez osoby chore psychicznie, pomimo braku jakichkolwiek danych, które by na to wskazywały – mówi psycholog z Uniwersytetu SWPS.
Według ekspertki mit o powiązaniu chorób psychicznych z przestępczością ma swoje źródło w przypadkach, gdy osoby z nieleczonymi lub źle zdiagnozowanymi schorzeniami popełniają czyny zabronione.
– Ludzie z trudnymi, ale potencjalnie możliwymi do opanowania chorobami – takimi jak schizofrenia, depresja, zaburzenia nastroju i lęku – przez doświadczanie nadużyć, zaniedbanie lub ignorancję, przy braku wsparcia systemowego mogą dopuszczać się pewnych zachowań nieakceptowanych społecznie, a nawet przestępstw. Należy podkreślić, że nie wszystkie osoby chore psychicznie, które popełniają przestępstwa, robią to w sposób zaplanowany i mając na celu świadome wyrządzenie krzywdy. W wypadku niektórych działalność przestępcza jest bezpośrednio związana ze skutkami choroby psychicznej, podczas gdy inne osoby trafiają do systemu wymiaru sprawiedliwości w sprawach karnych w wyniku kryminalizacji ich objawów i braku dostępnych środków na leczenie – mówi prof. Danuta Rode.
Zaburzenia osobowości i granice odpowiedzialności
Ryzyko przestępczości mogą jednak zwiększać zaburzenia osobowości, ponieważ często wiążą się ze słabą regulacją emocji, impulsywnością, brakiem empatii i problemami z kontrolą zachowań, co może skutkować zachowaniami agresywnymi. Osoby z zaburzeniami osobowości mogą też być bardziej podatne na manipulację i wplątywanie w przestępcze działania przez osoby wykorzystujące ich specyficzność, a także bardziej skłonne do nadużywania substancji psychoaktywnych.
– Wiele badań wskazuje na powszechne występowanie zaburzeń osobowości, zwłaszcza zaburzenia antyspołecznego, wśród osób popełniających przestępstwa, ponieważ cechy takie jak manipulacja, agresja, wrogość i lekceważenie praw innych prowadzą do problemów z prawem. Należy jednak pamiętać, że zachowanie jest rezultatem interakcji osoby i sytuacji. Każda osoba ma za sobą własną drogę życiową, składającą się z jedynego w swoim rodzaju ciągu przeżyć i doświadczeń uzyskanych w wyniku uczenia się, na podłożu którego musiały wytworzyć się również specyficzne struktury, określające mechanizm i wzory zachowania jednostki. Zatem tło motywacyjne danego zachowania sprawcy tworzą nie tylko czynniki osobowościowe, ale także sytuacyjne i socjalizacyjne, które mogą warunkować dokonanie czynu – mówi prof. Danuta Rode.
Jak jednak zaznacza ekspertka, istotne znaczenie dla oceny poczytalności sprawcy przestępstwa ma rozróżnienie zaburzeń osobowości w oparciu o kryterium ich prawdopodobnego podłoża. Bo o ile w przypadku zaburzeń osobowości nieuwarunkowanych uszkodzeniem lub dysfunkcją mózgu, przesądzona wydaje się pełna zdatność sprawcy do przypisania mu winy za popełniony czyn zabroniony, o tyle w przypadku, gdy takie zaburzenia osobowości mają uwarunkowania w uszkodzeniu struktur mózgowych lub dysfunkcji mózgu, możliwe jest kwestionowanie poczytalności czynu.
– Granica między tzw. normą a patologią, zwłaszcza w odniesieniu do kwestii zaburzeń osobowości w kontekście popełnionego czynu, wydaje się wyjątkowo płynna. Z tego względu zalecana jest szczególna ostrożność w opiniowaniu sądowo-psychologicznym dotyczącym tego obszaru i indywidualne podejście w każdym konkretnym przypadku – mówi prof. Danuta Rode.
Współpraca nauki i wymiaru sprawiedliwości
Zrozumienie granic odpowiedzialności karnej wymaga współpracy specjalistów od prawa, psychiatrii i psychologii.
– Współcześnie psychologia mierzy się z wieloma wyzwaniami w obszarze stosowania prawa. Do najważniejszych należą: potrzeba opracowania spójnych modeli diagnozy oraz doskonalenie standardów metodologicznych i etycznych sądowego opiniowania, a także zmieniające się formy przestępczości, jak cyberprzestępczość czy zbrodnie z wykorzystaniem nowych technologii. Z drugiej strony postęp technologiczny niesie także nowe możliwości i dostarcza narzędzi do analizy danych i zrozumienia ludzkich zachowań w niespotykany dotąd sposób, jak VR czy sztuczna inteligencja, co warto wykorzystać – podkreśla prof. Danuta Rode.
Okazją do dialogu i wymiany doświadczeń między przedstawicielami nauk prawnych a ekspertami z zakresu psychologii będzie I Ogólnopolska Konferencja Psychologii Sądowej i Kryminalnej „Nowe wyzwania psychologii w obszarze stosowania prawa”, która odbędzie się w dniach 6-7 listopada 2025 na Wydziale Psychologii w Katowicach Uniwersytetu SWPS. Wydarzenie jest organizowane przez Wydział Psychologii w Katowicach Uniwersytetu SWPS oraz Sąd Apelacyjny w Katowicach i odbędzie się pod Patronatem honorowym Ministerstwa Sprawiedliwości.
Więcej informacji oraz program wydarzenia dostępne są na stronie/ www.swps.pl
