Życzliwość online – najcichsza forma odwagi

udostępnij artykuł
Życzliwość online – najcichsza forma odwagi
float_intro: images/CENTRUM-PRASOWE/foto/ręka_wskazująca_na_ekran_laptopa.png

Internet towarzyszy nam stosunkowo krótko. W perspektywie rozwoju gatunku to zjawisko nowe i wciąż kształtujące nasze sposoby bycia razem. Istnieje zaledwie od nieco ponad czterdziestu lat – tyle minęło od momentu, gdy pierwsze wersje sieci www zaczęły łączyć ludzi i komputery. Początkowo była to przestrzeń prostych komunikatów tekstowych, dziś – skomplikowany ekosystem, w którym spotykają się miliardy ludzi, emocji i opinii – zauważa Sławomir Prusakowski, psycholog z Wydziału Psychologii we Wrocławiu Uniwersytetu SWPS.

pobierz pakiet 2

Choć Internet zrewolucjonizował sposób, w jaki się komunikujemy, niesie ze sobą także wyzwania społeczne i emocjonalne. Światowy Dzień Życzliwości, obchodzony 21 listopada, to dobry moment, by zastanowić się, jak możemy uczynić przestrzeń online bardziej przyjazną i wspierającą.

– Często powtarzamy zdanie „Internet miał nas połączyć, a często nas dzieli”. To gorzkie, ale prawdziwe spostrzeżenie. Wraz z rozwojem technologii pojawiły się nie tylko nowe formy kontaktu, lecz także nowe sposoby ranienia się nawzajem. Sieć, która miała dawać poczucie równości i wolności, przyniosła również złudzenie anonimowości, a za nim nadeszły zjawiska takie jak hejt czy cyberprzemoc – mówi psycholog.

Ekspert podkreśla, że w obliczu tych wyzwań szczególnie ważne staje się budowanie kultury empatii w sieci.

Potrzebujemy rozmowy o życzliwości online, nie jako o modnym trendzie, ale jako o formie społecznej troski. Nie potrzebujemy nowego algorytmu, żeby było milej w sieci. Wystarczy stary, ludzki odruch empatii. Być może to właśnie życzliwość online jest dziś najcichszą, ale najważniejszą formą odwagi.

Sławomir Prusakowski, psycholog z Wydziału Psychologii we Wrocławiu Uniwersytetu SWPS

Słowa, które zostają w nas na długo

Jak zauważa ekspert, badania naukowe potwierdzają, że komentarze i treści szerzące nienawiść mają realny wpływ na ludzką psychikę. Pablo Madriaza i współautorzy w szerokiej metaanalizie pokazali, że ekspozycja na mowę nienawiści – zarówno w Internecie, jak i w mediach tradycyjnych – wiąże się z obniżeniem dobrostanu, zwiększonym poziomem lęku, a nawet z objawami depresji1. Nienawiść w sieci nie kończy się na ekranie – zostaje w nas, wpływa na samoocenę, nastrój, zaufanie i sposób patrzenia na świat.

Zjawisko to ma również wymiar psychologiczny i poznawczy. Badania Terai, Kai i Oi pokazują, że anonimowość w środowisku cyfrowym sprzyja zmianie sposobu podejmowania decyzji moralnych – osłabia empatię i zwiększa skłonność do reagowania w sposób chłodniejszy, bardziej utylitarny2. Innymi słowy: dystans ekranu, brak kontaktu wzrokowego i brak informacji o drugim człowieku mogą sprawić, że zapominamy o emocjonalnym wymiarze relacji. – Łatwiej wtedy pisać słowa, których w rozmowie twarzą w twarz nigdy byśmy nie wypowiedzieli – zauważa ekspert.

– Nic więc dziwnego, że coraz częściej mówimy o hejcie, a znacznie rzadziej o jego przeciwieństwie – o życzliwości. Tymczasem w sieci istnieje wiele przestrzeni, które pokazują jej ogromny potencjał: grupy wsparcia, społeczności samopomocowe, akcje charytatywne, a nawet zwykłe pozytywne komentarze pod postami. To dowody, że życzliwość online nie tylko jest możliwa, ona już się dzieje. Trzeba jednak o nią dbać i ją wzmacniać, bo nie rozprzestrzenia się tak samo szybko jak złość – podkreśla Sławomir Prusakowski.

Życzliwość w czasach scrollowania

Jak dodaje ekspert, budowanie kultury życzliwości w sieci zaczyna się od codziennych, drobnych decyzji użytkowników. Po pierwsze, warto zatrzymać się, zanim cokolwiek skomentujemy. W Internecie łatwo o impulsywność. Jeden nieprzemyślany komentarz może wywołać lawinę reakcji, często pełnych agresji. Krótki moment refleksji – „co chcę osiągnąć tym, co napiszę?” – potrafi zmienić ton rozmowy lub uchronić nas przed wzięciem udziału w spirali hejtu.

Po drugie, warto zastosować zasadę „jak offline”. – Pisz tak, jakbyś rozmawiał twarzą w twarz. Wyobraź sobie, że widzisz oczy osoby, do której kierujesz słowa. Czy to, co chcesz napisać, wywołałoby na jej twarzy uśmiech, czy raczej smutek? Empatia zaczyna się od wyobrażenia drugiego człowieka – dodaje psycholog. Ekspert podkreśla również, że życzliwość działa jak efekt domina.

– Jeden pozytywny komentarz potrafi uruchomić falę kolejnych. Tak jak hejt rodzi hejt, tak dobro potrafi się replikować. W latach 80. ubiegłego wieku pojawił się pomysł na „eksperymentalny sygnał dobra” w jednej z książek Małgorzaty Musierowicz. Bohaterowie uśmiechali się do obcych ludzi na ulicy i wzbudzali tym samym uśmiech na ich twarzach. Internet jest dzisiaj tą ulicą, tylko dłuższą i bardziej zatłoczoną – mówi Sławomir Prusakowski.

Kluczowe znaczenie ma również sposób reagowania na hejt. Jak podkreśla psycholog, milczenie wobec przemocy słownej bywa odbierane jako przyzwolenie. Z drugiej strony, agresywna odpowiedź tylko wzmacnia negatywny klimat. – Największym aktem odwagi jest zachować spokój, gdy inni tracą go pierwsi – dodaje ekspert.

Ekran nie zwalnia z empatii

Jak wskazuje psycholog, życzliwość online nie jest naiwnością ani modnym hasłem. To forma profilaktyki zdrowia psychicznego – zarówno indywidualnego, jak i społecznego. Każdy komentarz, każda wiadomość, każdy wpis to mikroakt społeczny, który buduje lub niszczy zaufanie, a zaufanie to waluta współczesnego świata.

Empatia, życzliwość i uważność to nie przestarzałe cnoty – to narzędzia odporności psychicznej w epoce cyfrowej. Badania pokazują, że brak pozytywnych interakcji w sieci zwiększa poczucie samotności i obniża dobrostan emocjonalny, natomiast doświadczenie wsparcia, nawet symbolicznego, redukuje poziom stresu i zwiększa poczucie sensu społecznego3. W świecie, w którym coraz więcej relacji przenosi się do przestrzeni cyfrowej, sposób, w jaki się tam zachowujemy, ma znaczenie dla naszego zdrowia psychicznego równie duże, jak dieta czy sen.

Rozmowa o empatii, wdzięczności i zdrowych granicach

Temat życzliwości będzie również przedmiotem spotkania organizowanego z okazji Dnia Życzliwości 21 listopada 2025 r. przez Uniwersytet SWPS i Miasto Wrocław. O tym, jak małe gesty życzliwości mogą być formą samoregulacji i budowania poczucia sensu, oraz czy życzliwość zawsze oznacza bycie miłym, opowiedzą Joanna Flis i Sławomir Prusakowski. Rozmowa będzie zachętą do zastanowienia się, czy można być dobrym dla innych, nie zapominając o sobie, i jak rozpoznawać autentyczność w codziennych gestach. Więcej informacji dot. wydarzenia dostępnych jest na stronie.

 1Madriaza, P., Hassan, G., Brouillette-Alarie, S., Mounchingam, A. N., Durocher-Corfa, L., Borokhovski, E., Pickup, D., Paillé, S. (2025). Exposure to hate in online and traditional media: A systematic review and meta-analysis of the impact of this exposure on individuals and communities. Campbell Systematic Reviews, 21(1), e1407. https://doi.org/10.1002/cl2.1407

 2Terai, H., Kai, S., Oi, M. (2025). Effects of anonymity on decision making and evaluations of others' decisions in moral dilemmas. Acta Psychologica, 259, 105325. https://doi.org/10.1016/j.actpsy.2025.105325

 3Francisco, S. M., Veiga Simão, A. M., Ferreira, P. C., Martins, M. J. (2023). Measuring empathy online and moral disengagement in cyberbullying. Frontiers in Psychology, 14, 1061482. https://doi.org/10.3389/fpsyg.2023.1061482

mgr

Sławomir Prusakowski


Te artykuły mogą
cię zainteresować

Poproś o komentarz ekspercki

Napisz nam o swoim temacie, a my znajdziemy dla Ciebie eksperta z naszej bazy ponad 400 naukowców.

Przejdż do formularza
Bądź na bieżąco

Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco z publikowanymi przez nas nowościami.

Zapisz się