Młodzież dzisiaj dorasta inaczej

udostępnij artykuł
Młodzież dzisiaj dorasta inaczej
float_intro: images-old/2015/Blog/młodzi3.jpg

 

Nie konto w banku, praca, prawo jazdy czy małżeństwo a mądrość życiowa i dojrzałość psychiczna są dla młodych oznaką dorosłości. Obok tradycyjnych ról społecznych wyłaniają się nowe kryteria, które zdaniem młodzieży lepiej przystają do ich realiów. Psychologowie oraz socjologowie z Uniwersytetu SWPS sprawdzili, jak młode pokolenie postrzega dorosłość i jakie bariery muszą przezwyciężać.

pobierz pakiet 2

Statystyki w Polsce i zagranicą wskazują, że obecnie osoby w wieku 18-29 lat coraz później wchodzą w dorosłość (emerging adulthood) w ujęciu pięciu klasycznych społecznych kryteriów dojrzałości (tzw. „Big Five“): wejścia na rynek pracy, wyprowadzki z domu rodzinnego, założenia własnego gospodarstwa domowego, wstąpienia w związek małżeński oraz posiadania dziecka. Naukowcy z Uniwersytetu SWPS zbadali, dlaczego tak się dzieje. Pod kierownictwem psycholog dr Doroty Wiszejko-Wierzbickiej przeprowadzili badanie, w którym zapytali ponad 3 tysiące kobiet i mężczyzn w wieku 18-29 lat o to, jak definiują dorosłość, czy sami czują się dorośli i co uważają za kluczowe markery dojrzałości. Decydującym, jak wynika z przeprowadzonych badań, kryterium dorosłości badanych są czynniki psychiczne (91 proc. badanych uznało je za najbardziej istotne), takie jak umiejętność samodzielnego podejmowania decyzji i ponoszenia ich konsekwencji, a także rozsądek i mądrość życiowa (88 proc.). W zdecydowanej większości młodzi badani czują się dojrzali psychicznie (85 proc.). Nie wynika to jednak z faktu posiadania dowodu osobistego, konta w banku, czy z racji pełnienia roli społecznej (małżonka, rodzica, pracownika), lecz z poczucia możliwości podejmowania własnych decyzji oraz posiadanych umiejętności społecznych i emocjonalnych (np. utrzymania siebie).

Bezpośrednią przyczyną podjęcia badania przez zespół był wniosek z raportu na temat użytkowników dopalaczy (I-TREND) realizowanego przy współpracy z Krajowym Biurem ds. Przeciwdziałania Narkomanii. Wynikało z niego, że najczęstszą motywacją młodych ludzi do sięgania po nowe substancje psychoaktywne jest społeczna potrzeba otwierania się na innych. Dopalacz traktowany jest przez nich jako środek do zawierania kontaktów, budowania relacji i obniżania stresu związanego z zawieraniem nowych znajomości. – Dziś młodzi szybciej niż kiedyś nabywają kompetencje poznawcze, intelektualne, związane także z możliwością pracy zawodowej i niezależnością. Ze względu na wzrost tendencji indywidualistycznych i rozwój nowych technologii, otwiera się przed nimi wiele możliwości, w tym samodzielne podejmowania decyzji i odnajdywanie się w świecie wirtualnym (dotąd identyfikowanym ze światem dorosłych). Często jednak uskarżają się na brak kompetencji społeczno-emocjonalnych pozwalających na budowanie bliskich relacji – wyjaśnia dr Wiszejko-Wierzbicka, kierownik zespołu badawczego. – Uznaliśmy, że młodzi mogą odchodzić od definiowania dorosłości w kategoriach ról społecznych – rodzica, małżonka czy pracownika, a skłaniać się ku poszukiwaniu nowych definicji dorosłości w kategoriach złożonych umiejętności psychicznych, np. umożliwiających zbudowanie trwałego związku – dodaje. Poza umiejętnością podejmowania samodzielnych decyzji, kolejno, wśród warunków niezbędnych do bycia dorosłym wskazywane są kompetencje społeczne, takie jak umiejętność zarobienia na siebie (66 proc. badanych uznało ten aspekt za najbardziej istotny w kontekście dorosłości), czy na rodzinę (63 proc.). Istotną miarą dorosłości według badanych jest także zaplanowanie własnej kariery zawodowej (43 proc.), a także tworzenie bliskich relacji (35 proc.). Spośród pięciu tradycyjnych, społecznych kategorii dorosłości najważniejsze dla badanych okazało się samodzielne prowadzenie gospodarstwa domowego. Tylko co czwarta badana osoba wskazała na stałe zatrudnienie, a co dziesiąta posiadanie dzieci.

zęsto wymienianą barierą przez badanych jest brak pracy, a co za tym idzie - możliwości rozwoju zawodowego i usamodzielnienie się, pozyskania względnego bezpieczeństwa, które umożliwiłoby odseparowanie się od rodziców i założenie własnego gospodarstwa domowego. Jako przeszkodę wskazywano również wydłużony okres edukacji.

Dorota Wiszejko-Wierzbicka, psycholog, Uniwersytet SWPS

Poczucie dojrzałości w przeprowadzonym badaniu okazało się niezależne od płci. Podobna liczba kobiet i mężczyzn deklarowała w ramach badania, że w wieku 18-29 lat czuje się dorosła i dojrzała psychicznie. Znaczenie ma natomiast wiek. W przedziale 18-21 lat za dorosłych uznało się 54 proc. respondentów, w przedziale 22-25 lat - 72 proc., natomiast w przedziale najstarszym już 85 proc. badanych. Połowa respondentów ma obawy przed wejściem w dorosłość i uznała, że ten etap życia nie jest atrakcyjniejszy niż dzieciństwo, zaś 34 proc., twierdzi, że gdyby mogło o tym zadecydować, nie wchodziłoby w dorosłość. Młodzi skarżą się na brak umiejętności społecznych i emocjonalnych odpowiedzialnych za budowanie bliskich relacji. Większość osób, które wzięły udział w badaniu, czuje się dorosła dzięki posiadanym kompetencjom zawodowym oraz zatrudnieniu. Mniejsza grupa czuje się dorosła z uwagi na posiadaną niezależność (samodzielne mieszkanie i własne gospodarstwo domowe) czy bycie w związku. Badani w większości stwierdzili, że posiadają takie cechy jak mądrość życiowa czy rozsądek, jednak nie w takim stopniu, w jakim wcześniej wskazywali za konieczny, aby móc uznać się za dorosłych. Przykładowo, kryterium uznane przez większość badanych za decydujące o dorosłości, czyli umiejętność podejmowania decyzji i ponoszenia ich konsekwencji spełnia 52 proc. badanych, niezbędne zaś do uznania się za dorosłego umiejętności w zakresie utrzymania siebie, rodziny, czy budowania bliskich relacji, deklarowało poniżej 50 proc.

Najczęściej wymienianym w ramach badania jako spełniony warunek dorosłości z zakresu tzw. „Big Five” jest ukończona nauka w szkole (63 proc.) oraz posiadanie jakiegokolwiek zatrudnienia (56 proc.), które to w ocenie tych samych respondentów są mało istotnymi kryteriami dorosłości. Wśród dominujących strategii wchodzenia w dorosłość na drodze indywidualnych doświadczeń wyłaniają się modele: profesjonalisty - poprzez rozwój kompetencji, radzenia sobie w sferze materialnej i zawodowej: posiadanie zawodu i zatrudnienia, a także umiejętność zarobienia na siebie oraz zapewnienie bytu rodzinie; kowala własnego losu - rozwój autonomii i budowanie niezależności: mieszkanie samodzielne, bez rodziców i założenie własnego gospodarstwa domowego; domatora - budowanie relacji i bliskich związków: życie w stałym związku oraz umiejętność utrzymania bliskiej relacji partnerskiej; mędrca - rozwój wewnętrzny: posiadanie wiedzy życiowej oraz umiejętność podejmowania decyzji oraz ponoszenia ich konsekwencji, migrant – osoby, która jeszcze nie zdecydowała się na większe decyzje, posiada prawo jazdy i ukończoną edukację szkolną. Najczęściej barierę w osiąganiu dojrzałości, młodzi widzą w samych sobie. Uskarżają się na strach, lęk, obawę przed dorosłością i ponoszeniem odpowiedzialności czy podejmowaniem ryzyka. Przeszkodą są również nadopiekuńczy rodzice, z którymi wiąże młodych relacja finansowa, a także uczuciowa, przyjmująca niekiedy formę „uzależnienia”. – Jak mówili sami badani, nie służy ono rozwojowi samodzielności oraz autonomii. - Wpajane latami przez rodziców przekonanie, że należy posiadać wyższe wykształcenie, które zagwarantuje pracę jest zdaniem respondentów błędnym sądem w obecnej rzeczywistości, gdzie dyplom uczelni nie gwarantuje już zatrudnienia, a ważniejsze okazuje się doświadczenie i umiejętności – wyjaśnia dr Wiszejko-Wierzbicka.

Zdaniem młodych przez to, że byli skoncentrowani na edukacji ucierpiała możliwość zdobywania przez nich doświadczeń zawodowych w tym czasie oraz poznawania i rozwoju innych swoich kompetencji, chociażby w zakresie relacji społecznych czy aktywności obywatelskiej. Często wymienianą barierą przez badanych jest brak pracy, a co za tym idzie - możliwości rozwoju zawodowego i usamodzielnienie się, pozyskania względnego bezpieczeństwa, które umożliwiłoby odseparowanie się od rodziców i założenie własnego gospodarstwa domowego. Jako przeszkodę wskazywano również wydłużony okres edukacji. – W świetle powyższych wyników trudno jest nadal mówić o późnym wchodzeniu w dorosłość. Rzeczywiście, pełnienie ról społecznych uważanych tradycyjnie za markery dorosłości przesuwane jest przez młodych na późniejsze lata. Jednak, jak pokazują sami młodzi, markery tzw. „Big Five” nie są jedynymi wyznacznikami dorosłości – wyjaśnia dr Wiszejko-Wierzbicka – Wyniki mogą być przydatne dla psychologów, pedagogów oraz terapeutów, osób pracujących z młodzieżą. Warto aby wiedzę na temat trudności wchodzenia w dorosłość mieli również rodzice oraz sami młodzi, na co wskazuje duże zainteresowanie badaniem – dodaje.

Badanie „Psychospołeczne uwarunkowania późnego wchodzenia w dorosłość“ zrealizowane w 2016 r. pod kierownictwem dr Doroty Wiszejko-Wierzbickiej, psychologa, seksuologa, terapeuty, adiunkta na Wydziale Nauk Społecznych i Humanistycznych miało charakter eksploracyjny. Zastosowano w nim połączenie metod jakościowej i ilościowej (tzw. mix-method; Denzin, Lincoln 2005). Badaniem ilościowym objęto próbę 3 359 osób. Miała ona charakter celowy, objęła młodych w wieku: 18-29 lat. Techniką zastosowaną w badaniu był kwestionariusz ankiety on-line (ankieta internetowa). W badaniu jakościowym wzięła udział grupa 20 młodych osób w wieku 18-29 lat, ze zróżnicowanym wykształceniem oraz miejscem zamieszkania (wieś, małe, średniej wielkości, duże miasto), z którymi przeprowadzono pogłębiony wywiad indywidualny (IDI).

 

dr

Dorota Wiszejko-Wierzbicka


Te artykuły mogą
cię zainteresować

Poproś o komentarz ekspercki

Napisz nam o swoim temacie, a my znajdziemy dla Ciebie eksperta z naszej bazy ponad 400 naukowców.

Przejdż do formularza
Bądź na bieżąco

Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco z publikowanymi przez nas nowościami.

Zapisz się